Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Wyruszamy w Arktyczną Krainę 24 Lipiec 2017

Dwa dni mojego pobytu na Spitsbergenie były bardzo intensywne. Kiedy rankiem wczorajszego dnia zaokrętowałem się na Sifu zakończyła się moja niemal 2 dobowa podróż na kraniec świata.

Włączyłem się w życie funkcjonującej przez ostanie kilkanaście dni załogi. Po kilkugodzinnym postoju ruszyliśmy dalej w głąb Isfjordu, do Pyramiden. Warunki wiatrowe zmusiły nas jednak do zawrócenia w momencie kiedy byliśmy bardzo blisko celu. Nie zawsze wszystkie plany muszą wyjść i rozpoczęliśmy wielogodzinny powrót do Longyearbyen. Tym razem powodem porażki była moja załoga następnego etapu. Powiedzieli przez telefon, że ja sobie zobaczę Pyramiden, a oni pewnie nie. No i chyba nie zobaczą tak jak ja ;-)

Zdążyliśmy za to do ostatniego otwartego pubu, gdzie piwo kosztowało 88 norweskich koron.

W nocy przyleciała w końcu moja wypatrywana załoga i nadszedł czas powitań i radości. Sifu musiało poszerzyć swoje burty i gościć aż 15 osób, tak więc każdy spał gdzie mógł.

A rankiem rozpoczęło się ostre przygotowanie do wyjścia. Ja w końcu odwiedziłem biuro gubernatora w celu domknięcia formalności dotyczących broni oraz poznałem Aud, z którą rozmawiałem i korespondowałem przez ostatnie pół roku w sprawie legalizacji naszej wyprawy.

Do późnego wieczora przygotowaliśmy jacht do wyjścia i pożegnaliśmy ekipę 4 Kontynenty etap 7. Dziękujemy Wam za to, że możemy płynąc dalej.

Przed nami 17 dni żeglugi, pełnej wyzwań, trudu i radości. Jeszcze za jakaś dobę powinniśmy się pojawić w Ny-Alesund, gdzie być może uda się jeszcze coś napisać. A potem zero komórek, fejsbuków, cywilizacji. Tylko my, morze, lód, dzikie zwierzęta i piękno arktycznej krainy.

Facebook
Tweet
Google