Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Spitsbergenie witaj. Jutro wyruszam!!!! 19 Lipiec 2017

Doczekałem się. Jutro wyruszam w swoją podróż na Spitsbergen. Wyczekaną od ponad roku. Setki godzin poświęcone na przygotowanie wyprawy, olbrzymia ilość włożonej pracy i w końcu nadszedł ten czas, aby zacząć się cieszyć.

Ostatni miesiąc to SAJGON. Zostawić firmę, lądowe sprawy na tak długi okres, kiedy nie będę nawet w zasięgu komórki jest trudne. Jestem bardzo zmęczony, a i tak pewnie jeszcze dużo spraw należałoby wykonać. Ale już nie ma odwrotu, wyruszam. Na miejscu będzie czekać na mnie ekipa poprzedniego etapu, z którą zanim przyjedzie w poniedziałek moja załoga popływamy w Isfjorden. Takie przetarcie.

No i w tak zwanej nocy z poniedziałku na wtorek startujemy w wyścigu z czasem, własnymi ograniczeniami, pogodą i lodami, aby zrealizować ambitne plany dyktowane marzeniami. Czy się uda? Nie można zapeszać, choć pod salingiem zawiśnie hornowa bandera, która towarzyszy mi zawsze od kilku lat.

Trzymajcie za nas kciuki.

A dla zainteresowanych filmik ze Spitsbergenu, jak nierozsądnie można zachowywać się w obecności niedźwiedzi polarnych. Tak robić nie będziemy. 

Facebook
Tweet
Google