Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Spitsbergenie. Przybyłem !!! 22 Lipiec 2017

Wylądowałem w arktycznym Longyearbyen. Druga w nocy, słońce nad horyzontem. Wychylam nieśmiało głowę za drzwi niewielkiej hali odlotów, czy aby nie czai się gdzieś za rogiem niedźwiedź oczekujący na świeżą dostawę mięsa w postaci mojej osoby ….

Świeża - tak - to dobre określenie pomimo trwającej już niemal 40 godzin podróży. Bardziej świeży przez najbliższe tygodnie raczej nie będę. Magiczna moc chusteczek dla niemowlaków też ma swoje granice. 

No właśnie. Czy wraz z każdym dniem będę bardziej zwabiał czy zniechęcał polarnego niedźwiedzia do kontaktu ze mną? W sumie dobre pytanie. W Polsce to wiedziałbym jak zachowa się nasz rodzimy, brunatny misiu. Opisał to przecież wielki wieszcz w jednym z wierszy:

Ledwie Mieszkowi był czas zmrużyć oczy,
Zbladnąć, paść na twarz: a już niedźwiedź kroczy.
Trafia na ciało, maca: jak trup leży;
Wącha: a z tego zapachu,
Który mógł być skutkiem strachu.
Wnosi, że to nieboszczyk i że już nieświeży.
Więc mruknąwszy ze wzgardą odwraca się w knieję,
Bo niedźwiedź Litwin miąs nieświeżych nie je.

No tak, ale czy można z tego już bezpośrednio wyciągnąć analogie? Mój profesor z matematyki czasami udowadniając jakieś twierdzenie mówił o przykładzie szarego słonia, z którym jeśli już sobie poradzimy - to posypując go mąka - przez analogie możemy postąpić z białym słoniem. Jakiś to sens kiedyś miało ;-), wiec trzymajmy się tego …

Tak czy tak niedźwiedzi nie widać, mogę więc śmiało ruszyć w drogę poszukując porciku do którego za ileś tam godzin powinno przypłynąć Sifu. Wraz ze mną podróżuje żeglarska torba, a w niej 26 kg jedzenia, głównie krakowskiej kiełbasy (ach, ten patriotyzm lokalny). To nasze przetrwanie przez najbliższe tygodnie.

Kiedy startowałem z Polski temperatura przekraczała 35 st. Wiedziałem już wtedy, że będę tęsknił za tym upałami, no ale że tak szybko? Na miejscu w Longyearbyen lato i zaledwie kilka stopni na plus … A wszystkie moje ciepłe rzeczy płyną sobie wesoło od miesiąca na jachcie, właśnie po to, abym mógł teraz wziąć ową rzeczoną kiełbasę …

Pierwsze wrażenia ? 

JESTEM!!! DOCZEKAŁEM SIĘ!!! Same wykrzykniki.

Zaczyna się wielka przygoda. Pozdrawiam Was wszystkich ze Spitsbergenu.

Winter is coming.

Facebook
Tweet
Google