Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Norweskie fiordy zachwycają 09 Czerwiec 2017

Wystartowaliśmy z Trondheim z kolejnymi etapami naszej wyprawy na daleką północ. Jeszcze z samolotu dostrzegłem pokryte śniegiem szczyty gór. Piękne powitanie. 

W marinie Skansen czekał już na nas Marek Kapołka na pokładzie Sifu ze świeżymi rybami skwierczącymi na patelni. Skompletowana załoga, zakwaterowanie i ruszamy. Nie czekamy na ranek, bo cały czas jest widno. Trzeba płynąc, by odpowiedzieć na niewiadome. Dwa dni w sztormie były świetnym sprawdzeniem dzielności naszego jachtu. Mocny wiatr przy niewielkiej fali zafundował nam wspaniałą jazdę.

Postój w Roan, rybackim porcie, aby trochę odpocząć. A potem jazda do Rorvik. Nie udało się nam w Trondheim zrobić dobrych zakupów, więc delikatny głód nas dopada. Ale po 160 Nm wylądowaliśmy w porcie, marina za mała dla naszego jachtu, więc przygarnął nas na swój pomost SAR. Bardzo klimatyczne miasteczko, Norwegia jest piękna. No i niestety bardzo droga. Chleb 25 zł, inne rzeczy równie drogie, ale poszukiwania w trzech marketach pozwoliły nam zaoszczędzić sporo koron. Jadłospis układny przez ceny produktów w marketach.

Jednak mimo to warto. Fiordy są piękne, a Lofoty coraz bliżej . No i koło podbiegunowe.

Winter is coming.

Facebook
Tweet
Google