Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Dokładnie miesiąc do startu w Krainę Lodu 25 Czerwiec 2017

Dokładnie za miesiąc, 24 lipca rozpocznie się mój najważniejszy i najtrudniejszy rejs tego roku, który o ile się uda zrealizować zgodnie z planem pozwoli spełnić kolejne marzenie. Wtedy to właśnie z tajemniczego Longyearbyen wystartujemy w wielkiej próbie opłynięcia dookoła Spitsbergenu. 17 dni, niemal 1000 Nm, po drodze z polskimi stacjami arktycznymi, rezerwatami przyrody, lodowcami, Magdalenfjorden, Monacobreen, Kape Lee, dużą ilością innych niesamowitych miejsc, z niedźwiedziami, inną zwierzyną. No i przede wszystkim z Hinlopenstretet - kluczowym punktem naszej trasy, gdzie rozstrzygnie się powodzenie lub porażka dla naszych planów. Lód zdecyduje.

Hinlopenstretet - około 80 milowy kanał oddzielający Spitsbergen od północno-wschodnich wysp Svalbardu, tam własnie występuje zawsze największe nagromadzenie lodu. W poprzednich latach ilość lodu była rekordowo mała, aktualnie jest zupełnie odwrotnie. Na załączonej przez mnie aktualnej mapie lodowej wszystko co jest w kolorze czerwonym oznacza totalnie zbity i zwarty lód, który nawet nie pozwoli wejść w swój obszar, nie mówiąc nic o przebijaniu się przez niego. Ja już kilka razy przebijałem się przez lód, ale na pewno nie w takiej ilości, dodatkowo ciagle napierający na ląd, niebezpieczny. Czekamy więc jeszcze miesiąc obserwując aktualną sytuację i liczymy, że warunki się zmienią.

Zwarty lód to także doskonały pomost dla podróżujących niedźwiedzi polarnych. Spotkania z nimi, na które nie liczymy, ale musimy się z nimi liczyć to odrębna sprawa na odrębny wpis. Tak więc pozwolę sobie przez najbliższy miesiąc wprowadzić Was w więcej tajemnic naszej wyprawy.

 

Facebook
Tweet
Google