Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.

31 Lipiec 2017 / Marek Rajtar

Magiczny Freemansundet

Policzyliśmy niezależnie, ja i Piotr, jeszcze raz czasy zmiany kierunków prądów w Freemansundet. Potwierdzone zostały wcześniejsze wyliczenia. Oficerowie dostali pierwszy raz w tym rejsie polecenie, żeby nie dopłynąć gdzieś szybciej niż wyznaczony czas. Musieliśmy być dokładnie w momencie, kiedy prąd ze wschodniego zmieni się na zachodni i zacznie nas wciągać w głąb.

30 Lipiec 2017 / Marek Rajtar

W kierunku Hinlopenstretet

W totalnej mgle i przy zerowym wietrze schodzimy mozolnie na południe. Zawodzą elektroniczne plotery, które nie obejmują mapami tych obszarów. Jeden z nich lokuje nas w zatoce gwinejskiej, a odczyty kursu pomiędzy nimi różnią się nawet o kilkanaście stopni. 

29 Lipiec 2017 / Marek Rajtar

Na Północ

Czas posmakować lodu, poczuć jeszcze bardziej jego chłód. Zmierzyć się z sobą w jednej z najtrudniejszych prób. Pójść przed siebie, tak najdalej jak będzie to możliwe, stanąć na dziobie i popatrzeć na północ, i nie zobaczyć nic oprócz bezmiaru lodu. 

28 Lipiec 2017 / Marek Rajtar

Monacobreen

Jest kilka takich miejsc do których będzie się chciało zawsze wrócić. Bycie w nich zapada tak głęboko w pamięć, że pragnie się dzielić tym pięknem z innymi, wziąć rodzinę, przyjaciół, znajomych, aby nie byli ubożsi o to czego sami doświadczyliśmy. Monacobreen.

27 Lipiec 2017 / Marek Rajtar

Arktyczne spotkania

Nigdy nie wyobrażałem sobie nawet, że może mnie spotkać tak intensywny dzień. Pełen spotkań, niesamowitych miejsc i doznań. I to jeszcze na dodatek na północnym krańcu świata. A jednak - tu gdzie wariuje kompas - wszystko jest możliwe.

26 Lipiec 2017 / Marek Rajtar

Porzucić ląd i ruszyć przed siebie

Plany związane z koniecznością ostatecznego przygotowania jachtu do trasy na północ, zamknięcie lądowych spraw, tankowanie jachtu sprawiło, że mogliśmy sobie pozwolić na planowany dłuższy postój w porcie. No i delikatne świętowanie „cudownego ocalenia”. 

26 Lipiec 2017 / Marek Rajtar

Pierwsze 100 niezwykłych mil za nami

Przedwczoraj o 22 wyruszyliśmy w naszą podróż na Północ. Porzuciliśmy szaro-bure Longyearbyen i weszliśmy w lodowe krainy. Lodowce schodzące ze szczytów w morza oraz niesamowite zwierzęta.

25 Lipiec 2017 / Marek Rajtar

Ny-Alesund

Ny-Alesund, w głąb Kongsfjorden, to najbardziej na północ położona miejscowości świata, która stała się dla nas bazą startową w lód. To też prawdziwy koniec cywilizacji. Przypłynęliśmy tu około godziny 22. Na 20 h postoju. 

24 Lipiec 2017 / Marek Rajtar

Wyruszamy w Arktyczną Krainę

Dwa dni mojego pobytu na Spitsbergenie były bardzo intensywne. Kiedy rankiem wczorajszego dnia zaokrętowałem się na Sifu zakończyła się moja niemal 2 dobowa podróż na kraniec świata.

22 Lipiec 2017 / Marek Rajtar

Spitsbergenie. Przybyłem !!!

Wylądowałem w arktycznym Longyearbyen. Druga w nocy, słońce nad horyzontem. Wychylam nieśmiało głowę za drzwi niewielkiej hali odlotów, czy aby nie czai się gdzieś za rogiem niedźwiedź oczekujący na świeżą dostawę mięsa w postaci mojej osoby ….

19 Lipiec 2017 / Marek Rajtar

Spitsbergenie witaj. Jutro wyruszam!!!!

Doczekałem się. Jutro wyruszam w swoją podróż na Spitsbergen. Wyczekaną od ponad roku. Setki godzin poświęcone na przygotowanie wyprawy, olbrzymia ilość włożonej pracy i w końcu nadszedł ten czas, aby zacząć się cieszyć.

07 Lipiec 2017 / Marek Rajtar

Już tylko 2 tygodnie do Krainy Niezwykłych Spotkań

Na moim lądowym pokładzie trwa właśnie walka z czasem: jak zdążyć w ciągu najbliższych 2 tygodni wyrobić się z obowiązkami zawodowymi, rodzinnymi. I jeszcze nadgonić, aby spokojnie wyjechać. Przedwczoraj przynajmniej zamknąłem ostatecznie już wszystkie sprawy formalne związane z licznymi zgodami na nasz pobyt na Spitsbergenie. Ale jak to wszystko ogarniać, kiedy połowa myśli jest już tam i słyszy się, ze wczoraj przy pomoście w Longyearbyen pływały 2 wieloryby? No właśnie jak ...

01 Lipiec 2017 / Marek Rajtar

Człowiek w krainie zimna ...

Jak bardzo jest zimno, kiedy jest zimno? Jak sobie radzić? Jak wygląda pierwszy stopień hipotermi? I czy ciepły śpiwór i 5 kocy to już dość? Czyli takie bajdurzenie na 2 tygodnie przed wyjazdem na Spitsbergen ...