Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.

27 Czerwiec 2017 / Marek Rajtar

Niedźwiedź polarny czy biały miś dla dziewczyny?

Czy chciałbym spotkać niedźwiedzia polarnego? To pytanie towarzyszy mi przez ostatnie 4 miesiące, odkąd wziąłem się za załatwienie formalności związanych ze zgodą Gubernatora Svalbardu na nasze spitsbergenowe etapy. Przeczytałem mnóstwo publikacji, książek, odbyłem kilka rozmów, posiadłem tyle wiedzy ile mogłem - i przygotowałem wymaganą procedurę zachowania się w kontaktach z niedźwiedziami. Zatem czy chciałbym je spotkać w trakcie bliskiego już pobytu w ich krainie? Chyba tak, ale tylko w określonych okolicznościach, będąc na pokładzie jachtu, broń Boże na lądzie.

25 Czerwiec 2017 / Marek Rajtar

Dokładnie miesiąc do startu w Krainę Lodu

Dokładnie za miesiąc, 24 lipca rozpocznie się mój najważniejszy i najtrudniejszy za razem rejs tego roku, który o ile się uda zrealizować zgodnie z planem pozwoli spełnić kolejne marzenie. Wtedy to właśnie z tajemniczego Longyearbyen wystartujemy w wielkiej próbie opłynięcia dookoła Spitsbergenu. 17 dni, niemal 1000 Nm, po drodze z polskimi stacjami arktycznymi, rezerwatami przyrody, lodowcami, Magdalenfjorden, Monacobreen, Kape Lee, dużą ilością innych niesamowitych miejsc, niedźwiedziami. No i przede wszystkim z Hinlopenstretet - kluczowym punktem naszej trasy, gdzie rozstrzygnie się powodzenie lub porażka dla naszych planów. Lód zdecyduje.

22 Czerwiec 2017 / Marek Rajtar

To już jest koniec?

To już jest koniec? Nie ma już nic? No, no - nie w tym wypadku.  Z dużym żalem opuszczałem wprawdzie wczoraj wczesnym rankiem pokład Sifu goniąc na samolot do Krakowa, ale w myślach siedzi cały czas kolejny mój etap wokół Spitsbergenu. A to już tuż, tuż.

Ta delikatna przerwa na blogu wynikała z bardzo dużego zapracowania. Bo ledwo kończąc ostatni dzień etapu S-5 przybijając do malowniczej mariny w Tromso, a już trzeba było się wziąć do przygotowania jachtu na spitsbergenowe etapy. Ale po kolei.

19 Czerwiec 2017 / Marek Rajtar

Żona kapitana czy kapitalna żona?

Pływanie na pokładzie z rodziną jest ciekawym przeżyciem. Tym bardziej, gdy swój pierwszy morski rejs odbywa żona - żona kapitana. Czasami może to być dotkliwe w skutkach właśnie dla kapitana. Zwłaszcza jeśli w tle stoi zakład o luksusowe w Norwegii dobro.

 

18 Czerwiec 2017 / Marek Rajtar

Dalej na północ

O dzisiejszym dniu powinnismy szybko zapomnieć. Nie możemy każdego dnia zaliczać pasma nieustających sukcesów. Długi przelot, w totalnej flaucie, za to w ciągłych opadach deszczu i mgle. Być może wokół było coś pięknego, ale trudno było to dostrzec, do tego rozwijające się przeziębienie nabyte od troli oraz miarowy warkot silnika. I pewnie tak zakończył by się nasz przelot do Harstad, gdyby nie Józek, od dziś zwany Józek Orka.

17 Czerwiec 2017 / Marek Rajtar

Trollfjorden - odlecieliśmy w gumiakach na sam szczyt

Ot taki sam dzień jak inne. Pływamy sobie kolejnymi fiordami, woda, strzeliste szczyty, śnieg, droga do Ostrołęki, nic nowego. Można się przyzwyczaić ;-). Ale kiedy zrobi się nagle zwrot o 90 st. w niepozorny fiord nagle wszystko się zmienia. Skalista wąska brama prowadzi w inny świat. Witamy w krainie troli.

16 Czerwiec 2017 / Marek Rajtar

W deszczu po Lofotach

Kiedy rano poprzedniego dnia opuszczaliśmy zasnute chmurami i deszczem Reine nie spodziewaliśmy się poprawy pogody. I z każdą godziną opadu było więcej. Jednak wyprawa rządzi się swoim prawami i nikt tu nie przyjechał dla przyjemności. Ale atrakcje spotkały nas i tak.

15 Czerwiec 2017 / Marek Rajtar

Powitanie z Krainą Lofotów

Szybka wymiana 3 osób z załogi na osoby następnego etapu i kolejna północ, czyli znak dla nas, że należy ruszać dalej, w przepiękną krainę Lofotów. A nadzieja na piękne miejsca jest w nas duża, tak więc bez większego żalu żegnamy bezbarwne Bodo.

14 Czerwiec 2017 / Marek Rajtar

Francuscy żeglarze

Generalnie żeglarskie życie dostarczyło mi kilku sytuacji, kiedy żeglarze z trójkolorowa niebiesko-biało- czerwoną banderą zachowali się po chamsku, lub przynajmniej niekulturalnie.

11 Czerwiec 2017 / Marek Rajtar

Zmuszony do zejścia na ląd

W dniu dzisiejszym zostałem zmuszony do zejścia na ląd. Zmuszony przez przepiękne miejsce do którego przypłynęliśmy rankiem. Lodowiec Svartisen swoim niesamowitym wyglądem zaprosił nas bez możliwości wyboru na bliższe z nim spotkanie. Ale może po kolei.

10 Czerwiec 2017 / Marek Rajtar

Koło podbiegunowe przekroczone

66°33'39" N - szerokość północnego koła podbiegunowego. Jeden z celów naszej wyprawy został zrealizowany. Dla wszystkich członków mojej załogi pierwszy raz, a więc swoisty chrzest morski. Jest co wpisać do żeglarskiej książeczki.

09 Czerwiec 2017 / Marek Rajtar

Norweskie fiordy zachwycają

Wystartowaliśmy z Trondheim z kolejnymi etapami naszej wyprawy na daleką północ. Jeszcze z samolotu dostrzegłem pokryte śniegiem szczyty gór. Piękne powitanie. 

05 Czerwiec 2017 / Marek Rajtar

Piękno Norwegii już od jutra

Załatwiam dziś ostatnie lądowe sprawy i od jutra jestem w Norwegii. Pięknej, wyczekanej i wymarzonej. Dwa etapy S-4 i S-5 połączone w jedno. Najpiękniejsze fiordy i Lofoty, aż po Nordcap. Na jachcie Sifu w gronie dobrych znajomych. Czego chcieć więcej ? Może łaskawości Neptuna i dobrej pogody.